Powrót do poprzedniej strony

Dzień 10


foto Michał Mutek Zieliński

Płyniemy w kierunku południa bez sztormu, niestety w sporym zachmurzeniu. Podejmowane przez nas próby desantów pomyślne, ale tury bez kontrastu. Teren obiecujący jednak słaba widoczność mocno ogranicza eksplorację. Aktualnie jesteśmy w okolicach Barentsburga i staramy się nadal szukać miejsc umożliwiających zejście na ląd i działania w śniegu. Duża ilość żeglowania wprowadza zmęczenie w ekipie, choć część z nas nadal gotowa do splitboardingu…
Życie na jachcie toczy się raczej spokojnie. Wachty po 4h na morzu kajutami, czyli dwie osoby, reszta się ogarnia i odpoczywa. Spore dystanse więc doba w wodzie i kotwica jeśli uda się znaleźć zatokę nie głębszą niż 40m. Do tego odległość od brzegu nas trzyma i oczywiście zafalowanie. Ponton nie poradzi sobie w trudnej wodzie. Walczymy jednak czas topnieje, a freeriding sam się nie zrobi…
Darek Anioł Engel