Namioty Marabut

“Namioty sprawdzają się bardzo dobrze. Tengri, które mamy mocno przećwiczone w trudnych warunkach, spore opady śniegu i wiatry powyżej 70km/h. K2 daje oczywiście komfort przestrzeni. Wysokość też na plus. Jeszcze w mocnym wietrze nie spaliśmy w K2. Gotowanie i czas przed snem bardzo pozytywnie. Sztywna konstrukcja, nawet przy sporych ilościach mokrego, ciężkiego śniegu bez problemów.Bardzo dobrym pomysłem są spore “okna” wentylacyjne, które wychładzają wnętrze nieco bardziej jednak zdecydowanie spada wilgotność wewnątrz co przy kilku nocach pod rząd i śpiworach puchowych zdecydowanie na plus.”
Fot i opinia: Darek Anioł Engel, Progres Freeride Team
https://namioty.marabut.com/

Dzień 11

Camper on Board
Projekt dociera do finalnego odliczania i przejdzie do historii już niebawem.
Głowy pełne pytań. Dusza lekka. Więcej świadomości. Nieco życiowej mądrości. Sporo freeride’u, okraszonego nieoczywistością miejsc. Splitboard z Ludźmi, którzy poświęcili czas, wybrali rozłąkę, zrezygnowali …. by poczuć nowe, nieznane, trudne, niebezpieczne, euforyczne.
Być w Górach, być częścią takiego zespołu to zaszczyt i Continue reading

Dzień 10

Camper on Board
Mgliście i resortowo, ugruntowało nas w naszych działaniach poza infrastukturą.
Freeride, one and only …

Continue reading

Dzień 9

Dzień 9
CAMPER ON BOARD
Lecimy do #Serbia
Wczorajsza akcja szczytowa.
Na wysokości około 2400 mnpm, czyli …  już witał się z gąską, nasz przewodnik traci obie narty.
Jeden ruch i …  wypiął by wrócić do najtrudniejszego momentu podejścia, poszedł z buta, tam wszyscy tak szliśmy. Przewiany śnieg, zastugi i twardo. Był eksponowany w obie strony uskok. Wszyscy spokojnie i bezpiecznie przeszliśmy. Przewodnik wrócił do miejsca, gdzie czekały na niego narty. Podczas wpinania, w bardzo wąskim miejscu na grani przed szczytem coś nie stykło i obie jak z katapulty oddały się beztrosce prędkości wprost w otchłań żlebu Gór Przeklętych.
..i dupa.
Stromo i depozyt śniegu.
Skracając historię, ponda 1,5h myślenia, planowania i akcji ratunkowej, zakończonej bezpiecznie dla wszystkich i sukcesem odzykania obu nart. Później jeszcze pomysł na zjazd. Nawisy, dziury pod nimi, stromy drop in … ale to następnym razem.
Droga trwa.
Darek “Anioł” Engel

Dzień 8


Camper on Board
Góry Przeklęte tłumacząc na polski.
O 7:00 podjechały dwa samochody terenowe, zamówione jeszcze przez Asię z Polski.
Kamperami nie mielibyśmy szans dotrzeć w miejsce rozpoczęcia splitowania. Najpiękniejsza dolina w Czarnogórze. Cel, szczyt 2450 mnpm. Zdobyty. Cała akcja zajęła prawie 7h nie licząc czasu 4×4.
Błękit, miękki śnieg, a wiatr nieznaczny pojawił się dopiero na pół godziny przed szczytem. Fasady nam zjarało na brąz/bordo. Kilka newralgicznych momentów na podejściu. Zjazd przyjemny jednak lekki śnieg nieco przyjął słońca i puścił. Były dziurawe nawisy i zaginione narty. Uśmiech, radość i zmęczenie. Chwile zawahania i euforia. Piękna tura i prędkość w dół.

Darek “Anioł” Engel

Dzień 7

Camper on Board


Na pokładzie naszych pojazdów dzieją się kosmiczne rzeczy. Kolejna miejscówka, którą rozjechaliśmy.
#Kolasin1450 nikt nawet nie myśli o zjechaniu z trasy w las.

Wszystko dla nas. Pomimo sporego wiatru w ostatnie dni i braku Continue reading

Dzień 6

Dzień 6 Camper on Board
Owsianka i foka …

Foto #KatarzynaŁucjaM
Ponad 6h tura z 1500 mnpm z “bazy camperowej – Progres” na Istočny Vrh 2445 mnpm – Durmitor.
Powyżej 2200 mnpm wiatr przybrał na sile. 60-70 km/h co finalnie odsunęło nas od akcji szczytowej. Warun dla skialpinistów. Szerszy żleb od góry, umiarkowanie stromy 35° nieco oblodzony, miejscami puszczony. Małe platoau i kolejny, tym razem wąski żleb z bardziej puszczonym śniegiem o nastromieniu około 45°.
Tura i zjazd emocjonujące. Warunki śniegowe jednak Continue reading

Dzień 5

Camper on Board
Team dotarł do Czarnogóry . Jest Zima. Jest camper. Jest chill i snowboarding. Przepotencjalna miejscówka. Jutro splitboard. Przewodnik już w blokach.

 

Dzień 4

Dynamika wzrasta. Pojawia się wrażenie, że dni mają o wiele wiecej godzin niż w rzeczywistości.
Dobra split tura.

Potencjał miejsca, niestety wystrzelił znacznie ponad warunki śniegowe. Powyżej linii lasu, wszystko na harszlach. Betony, gipsy i gładzie …. Dwutysięcznik zdobyty, zjazd dla koneserów.
Foki zacnie utarte, ślizgi mniej. Zdecydowanie LUDZIE, Góry, Freeride. Bałkany: przyjazne, górzyste i smaczne. Potwierdził to Continue reading