SPLITBERGEN – Premiera filmu!

Premiera filmu z Pierwszej Polskiej Wyprawy Splitboardowej na Spitsbergen 2018 – „SPLITBERGEN” – Progres Freeride ❄
30.09.2018 Kraków 17:00 kino „Kijów”.

Zima 2018/2019

CZAPKA PROGRES
-snapback,
-czerwona z białym lub szarym haftem,
-czarna z białym lub szarym haftem,
-jakość,
-limitowana edycja 110 pln.

Continue reading

Zima 2018/2019 – Bluzy


BLUZA PROGRES
-niebieska z granatowym sitodrukiem,
-bordo z czarnym sitodrukiem,
-pełna rozmiarówka damska i męska,
-jakość,
-limitowana edycja 180 pln.

Continue reading

Dzień 14

Siedzimy w kościele.
Są sofy i kawa.
Dobre miejsce do przemyśleń po wyprawowych i życiowych.
Bardzo mocny wiatr i zachmurzenie.
Dzień 14 – perspektywa.
Łapiemy się często, podczas podejść na błędnym postrzeganiu / szacowaniu dystansów. Pomimo, że szczyty tutaj na Svalbardzie nie należą do bardzo wysokich w porównaniu do gór świata, to odległości zwłaszcza na pierwszych odcinkach po zamarzniętej wodzie często. Podczas dotarcia do podnóża góry wydłużają się znacznie względem planowanego czasu. Do tego dochodzą trudności z pokonywaniem rzek lodowcowych czy lodowców, gdzie wszyscy musimy być związani linami dla bezpieczeństwa i możliwości przeprowadzenia sprawnej akcji ratunkowej.
Darek Anioł Engel

Dzień 13


fot. Michał Mutek Zieliński

Bliskość tak nienaruszonych terenów oraz specyfika działań splitboardowych, gdzie pomimo pracy w zespole jednak sami podchodzimy i wspinamy się przełamując własne obawy. Sami również zakładamy ślad podczas zjazdu. Grupa daje w pewnym sensie poczucie bezpieczeństwa z drugiej jednak strony musimy sami mierzyć się nie tylko z trudnościami technicznymi i strachem, ale również z sobą. Pchać niemoc która nam towarzyszy. Strome trawersy. Wyśnieżone wąskie żleby, skały na zjazdach.
Freeride it’s exploring for sure, it’s also fun.
Darek Anioł Engel

Dzień 12

Dzień Polarny.
Pierwsza Polska Wyprawa Splitboardowa na Spitsbergen – SPLITBERGEN 2018 trwa i ma się dobrze. Walczymy z przeciwnościami pogody …
Ilość składowych by w tych warunkach dotrzeć do zjazdu na nietkniętych zboczach Arktyki jest spora. Muszą spełnić się wszystkie. Miejsce gdzie można zakotwiczyć jacht. Możliwość desantu z pontonu na brzeg. Stopień zagrożenia lawinowego. Odpowiednie wyśnieżenie zbocza. Możliwość podejścia / wspinania się by dotrzeć do linii zjazdu. Cała lista ” potrzeb ” by exploracja mogła się zakończyć sukcesem jest dłłłuuugggaaa ….. trzymajcie kciuki
Darek Anioł Engel


fot. Michał Mutek Zieliński

Dzień 11

Podejścia dzisiaj długie i trudne. Po płaskim ponad 2h i wejście w górę. Stromy trawers by dostać się przez wybraną przez nas grań. Wyśnieżone zdecydowanie mocniej niż pozostałe części zbocza, wklęsłości żlebów podnoszą ryzyko zejścia śniegu. Idziemy jednak w dystansach i bezpiecznie udaje nam się z Czubaką i Bartoszem pokonać najbardziej newralgiczne momenty góry. Jesteśmy. Teraz tylko w dół. Linie „przydzielone”. Każdy oswaja się z wybranym przejazdem. Mutek z kamerami gotowy. Poza samymi wejściami do linii zjazdu nie widać nic bo kąt spory, ponad 45′ trzeba zaufać sobie, zdjęciu z podnóża i partnerowi na radiu, który naprowadzi pomiędzy skały w żlebie.
Darek Anioł Engel



fot. Michał Mutek Zieliński